Jak pisać piosenki

Istnieje przekonanie, że tak naprawdę wcale nie jest tak trudno napisać tekst piosenki. Teksty pisze wielu piosenkarzy, bo ponoć najlepiej zaśpiewają to, co sami napiszą (w domyśle: co czują, przeżywają, co jest im bliskie). I oczywiście jest w tym wiele prawdy, ale nie do końca. Przebojami stają się bowiem często utwory nie ze względu na tekst, ale na muzykę i wykonawcę. Śmiem twierdzić, że w odwrotną stronę (słaba muzyka, dobry tekst) - utwór stanie się przebojem tylko wtedy, jeśli będzie to tekst z prawdziwego zdarzenia, oryginalny i przebojowy w tematyce, słowach, formie. Przykład? Proszę bardzo - piosenka śpiewana przez Karolinę Czarnecką stała się głownie hitem ze względu na oryginalny tekst: “Hera, koka, hasz, LSD”, a klasyczna już dziś “Autobiografia” została hitem przede wszystkim ze względu na tekst, bo muzyka nie grzeszy tu przecież ani oryginalnością, ani różnorodnością.
Można oczywiście przy pisaniu tekstów piosenek posiłkować się kilkoma zasadami, których zastosowanie niewątpliwie poprawi jakość piosenki. Rytmika tekstu, nie stosowanie rymów na siłę, zastosowanie fraz, powtórzeń, refrenu czyli tzw. szlagwortów łatwo wpadających w ucho, pisanie “z serca” - to niektóre z tych uznanych zasad tworzenia tekstu piosenki. Ale nawet stosując się do tych reguł, łatwo o grafomaństwo czy tekst nie zgrywający się w żaden sposób z muzyką.

Ja - pisząc - stosuje kilka niepisanych reguł, takich bardziej własnych, osobistych, które wypracowałem na przestrzeni miesięcy i lat.

Przede wszystkim - pisząc tekst piosenki - staram się go już po wszystkim wyśpiewać. Jeśli mi coś nie pasuje, poprawiam go aż do skutku.
Do każdego tekstu podchodzę w sposób indywidualny czyli jeśli mi coś w duszy zagra tworzę kilka słów, zarys tego, co czuję - a potem nad tym kilkuwyrazowym odczuciem zaczynam wielogodzinną pracę. W ten sposób powstaje pierwsza wersja, która w następnych dniach zmienia się w kolejne aż do tworu finalnego, który ma mnie w pełni zadowolić.
Staram się tworzyć teksty z różnych punktów widzenia. Raz więc staje się dojrzałym mężczyzną przekazującym swoje doświadczenia, przeżycia, odczucia (np w tekstach: “Zapomnieć” czy “Stary dziwak”), innym razem zamieniam się w młodego człowieka korzystającego z uroków życia ( np w tekstach nurtu disco-polo czy w tekście - “O nieznajoma”), czasami staje się kobietą (jak przykładowo w tekstach: “Znowu mnie nie ma” czy “Zapomniałeś miłość”), a czasami po prostu opisuje coś z pozycji uniwersalnego widza (np w tekstach: “Dziewczyno o rudych włosach”, “Nocne Marki” czy “Ile trzeba szczęścia?”).
Wiele moich tekstów jest też pisanych przeze mnie zgodnie z zasadą Licentia Poetica. Pozwalam więc w nich sobie na swobodę twórczą czyli tworzenie abstrakcyjnych zdarzeń, historii ( “Stoję koło słońca”) czy kreowanie nowych słów i wyrażeń ( np wyrażenia “majoprzylepny”, “Ślimakożółw” “zszeptuję”).
Nie ukrywam też, że wiele moich tekstów ma inspiracje i odniesienia do klasyków tekściarstwa. Starając się zachować swój własny, indywidualny styl czerpie inspirację od tych, których czuję i uważam za najlepszych czyli od Jacka Cygana, Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory. Ich mądrość życiowa, poczucie humoru, lekkość pióra to cechy, które staram się zastosować we własnej twórczości. Czy mi się to udaje - oceńcie sami.