PO RAZ OSTATNI


Dziś po raz kolejny
Byłem niewierny
A potem kłamałem jak z nut
Nic to nie dało
Grałem za słabo
Dziś nie wierzyłaś mi już

Groziłaś: odejdę
Już więcej nie chcę
Zamknę dla ciebie serce
Jak zbity pies stałem
Lecz w oczach widziałem
Dzisiaj wybaczysz mi jeszcze

Więc jeśli ci powiem
Że  znów masz to zrobić
Jeszcze wieczorem
Lub jutro gdy budzik zadzwoni
Dopadnie cię chandra
Dogoni mantra
I chmury swej złości rozgonisz

I po raz kolejny
Wybaczysz mi wszystko
Co zadrą ci w sercu utkwiło
I po raz ostatni
Zawierzysz przeczuciu
Że kiedyś połączy nas miłość

Znów masz mnie dosyć
Znów łez pełne oczy
Kolejny zawód sprawiłem
Wystawiam na próbę
Na swoją zgubę
Nasz związek o którym marzyłem

Więc jeśli raz jeszcze
Ten raz i nie więcej
Przed samym zaśnięciem
Lub jutro gdy oczy otworzysz
Dopadnie cię chandra
Dogoni mantra
To chmury swej złości rozgonisz

I po raz kolejny
Wybaczysz mi wszystko
Co zadrą ci w sercu utkwiło
I po raz ostatni
Zawierzysz przeczuciu
Że kiedyś połączy nas miłość