JUTRO LUB ZA ROK



(tekst zakupiony)


Pewnie jakoś zmienię

Pewnie coś wymienię

Pewnie kiedyś w życiu

Zmienię w sobie coś

Pewnie kiedyś skręcę

I numer wykręcę

Pójdę dookoła

Na pewno nie na wprost



Pewnie mi się uda

Bo przecież wierzę w cuda

Pewnie to się stanie

Jutro lub za rok

Ale dziś pasuje

Nie chcę i nie czuję

Bym swą lekkość bytu

Miał wypuścić z rąk



Jest mi dobrze z tym co robię

Nawet gdy nie robię nic

Wszystko wokół mi pasuje

Taki mam codzienny styl



Uśmiech moją jest walutą

A dewizą chwytać dzień

Że naiwnie że beztrosko

Trudno co tam mam to gdzieś



Kiedyś tak

Kiedyś może

Przyjdzie czas

To wam powiem



Że pewnie jakoś zmienię

Pewnie coś wymienię

Pewnie kiedyś w życiu

Zmienię w sobie coś

Pewnie kiedyś skręcę

I numer wykręcę

Pójdę dookoła

Na pewno nie na wprost



Pewnie mi się uda

Bo przecież wierzę w cuda

Pewnie to się stanie

Jutro lub za rok

Ale dziś pasuje

Nie chcę i nie czuję

Bym swą lekkość bytu

Miał wypuścić z rąk



Uśmiech moją jest walutą

A dewizą chwytać dzień

Że naiwnie że beztrosko

Trudno co tam mam to gdzieś



Pewnie jakoś zmienię

Pewnie coś wymienię

Pewnie kiedyś w życiu

Zmienię w sobie coś

Pewnie kiedyś skręcę

I numer wykręcę

Pójdę dookoła

Na pewno nie na wprost



Pewnie mi się uda

Bo przecież wierzę w cuda

Pewnie to się stanie

Jutro lub za rok

Ale dziś pasuje

Nie chcę i nie czuję

Bym swą lekkość bytu

Miał wypuścić z rąk