TO NIECH JUŻ BĘDZIESZ TY


Znów siedzę w czterech ścianach ciszy
tu i tutaj
Nikt szumu rzeki moich myśli
nie chce słuchać
Zamykam oczy by nie widzieć
dni przezroczy
Zamykam serce – żadnej bitwy
nie chce toczyć

I jeśli nie chcę nigdy więcej już niczego
bo nikt nie spyta od niechcenia tak dlaczego
I jeśli jestem cała naga tak odarta
ze swoich uczuć, jasnych myśli – nic nie warta
I jeśli nie chcę, żeby było jakieś dalej
bo nic nowego, tylko ciągle takie same
I jeśli nie ma słońca chleba, nie ma nic
to po co kochać i oddychać, po co śnić

A gdzieś tam z tyłu
jesteś ty
Zawsze od tylu
tylu dni
I mogłeś o mnie
tylko śnić
W głupiej nadziei tak naiwnie
w życiu tkwić

To niech to teraz będziesz ty
I nie pamiętaj tego mi
Że nie widziałam oczu twych
Jest mi tak bardzo, bardzo wstyd

Bo jeśli ktoś ma jeszcze pomóc, pomóc mi
to niech już będziesz właśnie ty i tylko ty
Bo jeśli ktoś ma jeszcze zbawić duszę mą
to niech mej nocy właśnie ty rozproszysz mrok
Bo jeśli ktoś ma jeszcze posiąść całą mnie
to niech już będzie wiatr i deszcz, ty śmiało też
I jeśli ktoś ma jeszcze kiedyś kochać mnie
to niech już będziesz właśnie ty w ten nowy dzień


Siedziałam w czterech ścianach ciszy
całkiem sama
Był jeden który w szepcie zastygł
nie wiedziałam
Zamknęłam oczy nie wierzyłam
w czyste dusze
Zamknęłam serce – dziś otworzyć
znów je muszę

I jeśli nawet ujrzę w oczach swych szaleństwo
I jeśli nawet uznasz mnie za zbyt przebiegłą
to przyjdziesz do mnie bo chcę poczuć cię na ustach
bym zapomniała jaka byłam w tobie pusta
I jeśli nawet będziesz w ciele mym pochodnią
I jeśli nawet mi zabierzesz moją wolność
to przecież wtedy zedrzesz ze mnie moje nic
bym mogła kochać i oddychać znowu śnić

Bądź teraz przy mnie
właśnie ty
Niech nasze będą
wszystkie dni
Niech będę mogła
z tobą śnić
I niech nie będzie nigdy więcej
już mi wstyd

Niech teraz zawsze będziesz ty
I nie pamiętaj tego mi
Że nie widziałam oczu twych
Jest mi tak bardzo, bardzo wstyd

Bo jeśli ktoś ma jeszcze pomóc, pomóc mi
to niech już będziesz właśnie ty i tylko ty
Bo jeśli ktoś ma jeszcze zbawić duszę mą
to niech mej nocy właśnie ty rozproszysz mrok
Bo jeśli ktoś ma jeszcze posiąść całą mnie
to niech już będzie wiatr i deszcz, ty śmiało też
I jeśli ktoś ma jeszcze kiedyś kochać mnie
to niech już będziesz właśnie ty w ten nowy dzień