BEZ CIEBIE


Gdy ciebie brakuję
Niczego nie czuję
I widzę twój obraz
Tylko w mych snach
Gdy nie ma cię tutaj
Noc każda jest długa
A ja w czterech ścianach
Trzepocę jak ćma

Tak trudno się pogodzić
Że cię obok nie ma
Bo wciąż cię potrzebuję
Jak kawałka chleba
Tak trudno jest oddychać
W próżni samotności
W sens jakiś życie ubrać
Bez twojej miłości

Bez Ciebie tak smutno
Bez Ciebie tak pusto
Czas wlecze się ciężko
jak ślimak jak żółw
Bez Ciebie tak nudno
Bez Ciebie tak trudno
W świecie bez twoich
najsłodszych ust

Bez Ciebie tak smutno
Bez Ciebie tak pusto
Twa szafa wciąż milczy
Zaklęta jak grób
Bez Ciebie tak nudno
Bez Ciebie tak trudno
W świecie bez twoich
najczulszych słów

Wpatrzony w twe zdjęcie
Wciąż tęsknię i tęsknię
Samotność się dłuży
Mam już jej dość
Nasz dom posprzątałem
Szampana schowałem
Już czekam na ciebie
Na słodką noc

Tak trudno się pogodzić
Że cię obok nie ma
Bo wciąż cię potrzebuję
Jak kawałka chleba
Tak trudno jest oddychać
W próżni samotności
W sens jakiś życie ubrać
Bez twojej miłości

Bez Ciebie tak smutno
Bez Ciebie tak pusto
Czas wlecze się ciężko
jak ślimak jak żółw
Bez Ciebie tak nudno
Bez Ciebie tak trudno
W świecie bez twoich
najsłodszych ust

Bez Ciebie tak smutno
Bez Ciebie tak pusto
Twa szafa wciąż milczy
Zaklęta jak grób
Bez Ciebie tak nudno
Bez Ciebie tak trudno
W świecie bez twoich
najczulszych słów