NIC PRZECIWKO NIE MAM



Mówisz do mnie: żegnaj chłopcze
Mam cię dosyć, koniec gry
Więcej się nie zobaczymy
Nie rozpaczaj, otrzyj łzy.

Przeminęło wszystko z wiatrem
Jak jesienny zżółkły liść
Na coś więcej się czekało
Wyszło jedno, wielkie nic.

Nic przeciwko nie mam żebyś
Tak odeszła moja mała
Lecz gdy zamkniesz drzwi za sobą
To pamiętaj – sama chciałaś!

Nic przeciwko nie mam żebyś
Dziś odeszła moja mała
Lecz pamiętaj, co ci powiem
Będziesz tego żałowała!

Mówisz do mnie: żegnaj chłopcze
Bajki naszej prysnął czar
Twoja słodycz mnie zemdliła
Spalił twej miłości żar

Było nam ze sobą dobrze
Z czasem zaczęliśmy grać
Nie ma sensu ciągnąć czegoś
Co nie mogło dłużej trwać

Nic przeciwko nie mam żebyś
Tak odeszła moja mała
Lecz gdy zamkniesz drzwi za sobą
To pamiętaj – sama chciałaś!

Nic przeciwko nie mam żebyś
Dziś odeszła moja mała
Lecz pamiętaj, co ci powiem
Będziesz tego żałowała!