NOCNE MARKI



Nocą w blokach wszystkie okna czarne są
Za oknami wszyscy ludzie dawno śpią
Tylko cztery spośród wszystkich rozświetlone
Małe okna nocną lampą zażółcone

Cztery okna jak latarnie w ciemną noc
W każdym z okien za firanką siedzi ktoś
Serenadę gwiazdom nuci bez oklasków
Serenadę samotności Nocnych Marków

Siedzą w nocy, wiersze piszą
Obok w kącie siedzi licho
Plany życia obmyślają
Licho nie śpi więc czuwają

Nocne Marki
Zaczynają o północy swoje życie
Nocne Marki
Poematy i liryki tworzą skrycie
I pod lampą
Wyklejają swoje światy marzeniami
O miłości
Romantycznie roznieconej pod gwiazdami
Nocne Marki
W księżyc patrzą i natchnienia w nim szukają
Nocne Marki
Czarno białe romansidła oglądają
Za dnia wiodą
Nieciekawe szare życie szarych ludzi
Za to w nocy
Duch natchnienia i pragnienia się w nich budzi

Cztery okna rozświetlone w ciemną noc
Za oknami ektoplazma, ciemna moc
Nocne Marki przesiadują wraz z duchami
O swe szczęście grają w kości pod lampami

Nocnym Markom nocne wróżki wróżą z kart
Ile jeszcze w samotności spędzą lat
Ile nocy nieprzespanych się szykuje
Zanim księżyc srebrną miłość podaruje

Siedzą w nocy, wiersze piszą
Obok w kącie siedzi licho
Plany życia obmyślają
Licho nie śpi więc czuwają

Nocne Marki
Zaczynają o północy swoje życie
Nocne Marki
Poematy i liryki tworzą skrycie
I pod lampą
Wyklejają swoje światy marzeniami
O miłości
Romantycznie roznieconej pod gwiazdami
Nocne Marki
W księżyc patrzą i natchnienia w nim szukają
Nocne Marki
Czarno białe romansidła oglądają
Za dnia wiodą
Nieciekawe szare życie szarych ludzi
Za to w nocy
Duch natchnienia i pragnienia się w nich budzi