DO NIEBA CHWILOWE WSTĄPIENIE




Zjawiłaś się w życiu
mym nagle tak
Jak się wśród liści
pojawia wiatr
I przeniknęłaś
sobą mój świat
Mej samotności
rozdarłaś czas!

Ubrałem cię w swoją
Pierwszą miłość
Ten poryw zmysłów
o którym śniłem
Ogień rozgorzał
w zimnej duszy
Absurd istnienia
przestał dusić
Pragnienia się stałaś
wypełnieniem
Na okamgnienie
do nieba wstąpieniem

Serca zabiły nam
rytmem dni
Nieustannością
słodkości chwil
Ciała ogarnął
żądzy żar
Zatrzymał się nam
w ekstazie czas!

Odkryłem nas sobie
w pierwszą miłość
Ten poryw zmysłów
o którym marzyłem
Ogień rozgorzał
w zimnej duszy
Absurd istnienia
przestał dusić
Miłości się stałaś
Wypełnieniem
Na okamgnienie
do nieba wstąpieniem