NIE BÓJ SIĘ


Nie bój się
Nie bój się
Proszę cię
Nie bój się

Puste ulice, parki, place
Tkwią nieruchome w martwej ciszy
Uśmiech pozostał za zasłoną
I prawie nikt go dziś nie słyszy

W rozkładzie dnia jest obowiązek
Nakaz, potrzeba, zrozumienie
By kiedyś radość znów się niosła
By można było iść przed siebie

Nie bój się
Nie bój się
To jeszcze jedna próba
Przed którą stajesz dziś
Walcz jak lew
Z całych sił
Aż znowu  się doczekasz
Gdy piękny wstanie świt

Są tacy którzy bez słów skargi
Stają na pierwszej frontu linii
I toczą z wrogiem cichą walkę
Na przemian silni i bezsilni

Są też i tacy co się boją
Osamotnieni w swej słabości
Rzućmy im w serca garść otuchy
Że wkrótce wróci czas beztroski

Nie bój się
Nie bój się
To jeszcze jedna próba
Przed którą stajesz dziś
Walcz jak lew
Z całych sił
Aż znowu  się doczekasz
Gdy piękny wstanie świt