ZAWSZE BĘDZIESZ

Zawsze byłaś obok blisko

Skrzydła dobra rozkładałaś

żeby słońce naiwności

nie spiekło mnie na raka


Ciepłe słowa rozwiewały

chmurny smutek mej młodości

Uśmiech koił sztorm i burze

zbyt szybkiej dorosłości


W pajęczynę czas łapałaś

i trzymałaś na uwięzi

by być ze mną dłużej, blisko

i miłością go wypełnić


Dzisiaj ja zatrzymam zegar

W czasochwili cię utulę

Ze snów boskich szczęście skradnę

kilka łutów podaruję


Byłaś, jesteś, zawsze będziesz

przy mnie obok niewzruszenie

Skrzydła swoje możesz złożyć

Teraz będę ja dla Ciebie


Dzisiaj ja zatrzymam zegar

W czasochwili Cię utulę

Ze snów boskich szczęście skradnę

kilka łutów podaruję


Gdy szczęśliwa zaśniesz mamo

i się ze snu już nie zbudzisz

Ja spróbuje żyć tu dalej

a Ty będziesz patrzeć z góry